Pomysł na powstanie kumulatorów przyszedł mi do głowy podczas 5 osobowej rozgrywki z dodatkiem Wenus i wszechobecnymi Dryfowcami. W środku rozgrywki zaczęło brakować zasobów, bo każdy odkładał je na swoich kartach.
Muszę przyznać, że dużo wygodniej się gra z tymi planszetkami. Przede wszystkim zajmują mniej miejsca na stole. Pionowy układ skutecznie przypomina o tym, że jeszcze nie zebraliśmy danego zwierzaka, dryfowca czy innego mikroba w tym pokoleniu 😉 Fakt o dokonaniu zbioru zaznaczamy poprzez przechylenie karty w swoją stronę, co jest bardzo wygodne. Zastanawiałem się nad zaprojektowaniem czegoś podobnego dla kart aktywnych, ale już i tak nie ma miejsca w pudełku 🙂
Jeżeli gramy z osobami, którym za bardzo nie ufamy (po co z takimi w ogóle siadać do stołu xD), to możemy ustalić, że planszetkę przekręcamy licznikiem w stronę pozostałych graczy. Wtedy każdy widzi, co się dzieje na „farmach” 😉


