Splendor za 30zł?! Też mnie to skusiło, więc zamówiłem #Cebulka 😉 Byłem sceptycznie nastawiony co do jakości, mając doświadczenie z podróbką Dixita, ale nie było tak źle.
Po niecałych 2 tygodniach doszła do mnie paczuszka. Była niewiele większa od paczki papierosów. Bardzo mobilne rozwiązanie.
W pudełeczku znajdowały się wyjątkowo dobrze wykonane karty i tokeny arystokratów. Przy zamawianiu nie zwróciłem jednak uwagi na to, że żetony klejnotów są tekturowe (niewiele grubsze od kart). Na czymś musieli przyciąć koszty.
Przy próbie pierwszej rozgrywki ciągle irytowało mnie dobieranie i wydawanie cienkich, śliskich i lekkich kamieni szlachetnych…
Klasycznie postanowiłem dorobić swoje. Po rozegraniu kilku partii gra bardzo mi się spodobała. Nadszedł czas, by schować ją do pudełka. Zonk! Dorobione żetony się nie mieszczą. Nie mogłem tego tak zostawić i dorobiłem sprytne pudełeczko.
Projekt udostępniłem na Thingiverse. Może znajdzie się gdzieś na świecie poirytowana bratnia dusza z podobnym problemem 😉


