Od Talismana zaczęła się moja przygoda z projektowaniem „uzupełniaczy” do gier. Po rozegraniu pierwszej, prawie 4 godzinnej wyprawy po Koronę Władzy poczułem nieodpartą chęć ulepszenia rozgrywki.
Masa posiadanych kart i znaczników zdobywanych podczas rozgrywki sama prosiła o uporządkowanie. Zaczęło się dosyć niewinnie. Bardzo prosta planszetka „taca”, na której gromadziłem wszystkie znajdki podczas gry spisywała się znakomicie. Problem pojawił się w momencie dokupywania kolejnych dodatków i dodrukowywania kart. Szybko się okazało, że pierwotne planszetki są zbyt wielkie, by można je było wygodnie przechowywać w pudełku.
Postanowiłem zaprojektować coś bardziej kompaktowego i tak właśnie zasiałem ziarenko do insertu, które w krótce zaczęło kiełkować.
Pionowa pozycja kart znacznie zmniejszyła okupowany przez gracza obszar stołu. Rozmiar samej planszetki zmniejszył się prawie czterokrotnie.
O wiele przyjemniej rozwija się postać mając przed sobą poukładane znaczniki 😉


